Po przeczytaniu tytułu pewnie większość osób popuka się w czoło i pomyśli sobie, a co tam przygotowywać, wystarczy ogarnąć łazienkę, przecież w wielu sklepach mają projekty za darmo to coś podpowiedzą, do tego wstawić jakieś sprzęty do kuchni i gotowe.

Ostatni rok obfitował w wiele wydarzeń, ale nauczył mnie jak odpuszczać i ustalać priorytety. Plany były ambitne, ale niestety nie wszystko udało się zrealizować i ucierpiał na tym najbardziej blog. Dlatego dziś chciałabym podzielić się z Wami tym co działo się u mnie zawodowo w ostatnim roku.

W połowie ubiegłego roku zgłosiła się do mnie klientka z dużym problemem. Jest właścicielką kawalerki, która po wyprowadzce ostatnich lokatorów wyglądała jak pobojowisko. Warunki do zamieszkania były tragiczne, brak ciepłej wody, bo podgrzewacz został skradziony wraz z pralką i kuchenką elektryczną, ściany były umazane farbą, panował także ogólny bałagan itd. Takiego mieszkania nie można było komuś wynająć.

Co robię kiedy nie ma mnie na blogu?

Najczęściej, żeby nie powiedzieć, że prawie zawsze, staram się upiększać wnętrza i sprawiać by ludziom mieszkało się lepiej oraz żeby pokochali swoje cztery kąty.

I nie inaczej było tym razem.

Kiedy w naszym życiu pojawia się nowy członek rodziny i tak jak w moim przypadku jest to pies, przygotowujemy się na jego przybycie przygotowując dla niego wygodną i praktyczną przestrzeń. Nie oznacz to wcale, że musi być to tradycyjna legowisko w postaci poduchy zwanej np. pontonem, możemy tak dopasować dodatki, żeby współgrały one z całością naszego mieszkania czy domu, a czasami stanowiły wręcz część zabudowy meblowej.

Strona 1 z 2

 

 

@tenkawalekpodlogi