1434663465 Socialmedia icons Facebook instagram google plus bloglovin 16

Czerwcowe TU i TERAZ

02 Lip 2017
Kategoria: Lifestyle
Czytany 441 razy

Myślałam, że maj był ciężki, ale czerwiec dał mi jeszcze bardziej w kość. Ogromna ilość pracy, do tego full niezaplanowanych rzeczy, które wyskoczyły i były na wczoraj, i to zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. Całe planowanie szlak trafił, rozjechało mi się wszystko. Tak naprawdę nie mogę w to uwierzyć, że mamy już początek lipca i nie wiem kiedy minął mi czerwiec.

I chyba podsumowując ten miesiąc, mam ochotę powiedzieć tylko, jak się cieszę, że już się skończył.

#SŁUCHAM gumówki, młota udarowego i wiertarki na zmianę, czyli remont u sąsiadów za ścianą, który tak skrupulatnie wszystko zagłusza, że nawet własnych myśli czasami nie słyszę :D

#CZUJĘ, że jak za chwilę trochę nie zwolnię, to już nie będzie co zbierać. Zmęczenie zaczyna powoli osiągać punkt krytyczny.

#CHCIAŁABYM mieć wagary i odpocząć totalnie od wszystkiego. Tak ostro pokrzyżowały się moje plany w czerwcu, że nawet wyjazd wakacyjny stoi pod znakiem zapytania, ale staram się być dobrej myśli, że jeszcze się uda.

wagary

#JESTEM WDZIĘCZNA ZA charakter mojej pracy, że ciągle robię coś nowego i poznaję nowych ludzi, chociaż nie należę do zbyt otwartych osób i potrzebuję czasu, żeby poczuć się przy kimś naprawdę swobodnie.

praca projektowanie wnetrz

#PRACUJĘ NAD nowym projektem, z którym chcemy, razem z mężem, ruszyć na jesień.

Pomysłów mamy mnóstwo i dlatego też troszkę zwalniam z blogiem we wakacje i będzie ukazywać się, zresztą jak w ostatnim czasie, jeden wpis tygodniowo. Mam nadzieję, że to pozwoli mi zrealizować wszystkie plany już jesienią i zimą.

#CIESZĘ SIĘ kiedy uda mi się skończyć pracę trochę wcześniej (czyli przed godz. 21) i znaleźć czas na czytanie książki.

#PLANUJĘ zmiany na blogu, co zresztą wiąże się z nowym projektem, nowe posty i cele na drugą połowę roku.

nowe projekty

#CZEKAM aż w końcu będzie prawdziwe lato. Pogoda to naprawdę ostatnio kompletne wariactwo, do południa najczęściej ciepło lub wręcz gorąco, a popołudniami burze i ulewy. Mam jednak nadzieję, że w końcu nastąpi stabilizacja i będziemy cieszyć się pięknym latem.

czekam na lato

No troszkę sobie pomarudziłam, żeby nie było, że zawsze jest tak pięknie, słodko i cudownie :) A do przyjemniejszych rzeczy w tym miesiącu należały dwie chwile planowany wyjazd w góry, gdzie mąż szalał na rowerze, a ja teoretycznie miałam odpoczywać, i kolejny moment, czyli nasza rocznica ślubu. Po południu naprawdę zwolniliśmy i mieliśmy czas tylko dla siebie. Było domowe ciacho, później kolacja z winem i po prostu chwila odpoczynku.

rocznica slubu

I to te dwa momenty, które mogę powiedzieć, że były najlepsze w tym minionym miesiącu.

Mam nadzieję, że w lipcu będzie więcej takich chwil, bo jak na razie jakoś z pracą wyszłam na prostą, więc mam nadzieję, że znajdę w końcu trochę czasu dla siebie i zdecydowanie wracam z powrotem do planowania.

A Wam jak minął czerwiec? Jakie jest Wasze tu i teraz?